3 Obserwatorzy
4 Obserwuję
ludzkasokowirowka

Ludzka sokowirówka

Szczere recenzje na temat tego, co jest na mojej półce i nie tylko.

Teraz czytam

Zombies vs. Unicorns
Garth Nix, Libba Bray, Maureen Johnson, Naomi Novik, Kathleen Duey, Meg Cabot, Carrie Ryan, Diana Peterfreund, Justine Larbalestier, Margo Lanagan, Cassandra Clare, Holly Black, Scott Westerfeld

Cena purpury

Cena purpury - Frank S. Becker Flawiusz dorósł. W jego los Parki wplotły naprawdę wiele przygód w młodzieńcze lata, lecz ostatecznie skierowały go na drogę polityczną. Wraz ze swoją żoną, podróżuje po dobrym kawałku Imperium w poszukiwaniu kariery, która rozsławi jego imię w taki sposób, że jego życie stanie się ekscytujące. A czy to jest jeszcze możliwe po jego przygodach na Wschodzie? Becker w drugiej części przygód młodego Rzymianina (chociaż tym razem już nie tak młodego!) postanowił przybliżyć nam działanie systemu politycznego w Imperium. Zawiła polityka Cesarstwa odciska niejakie piętno na tej książce i bez elementarnej wiedzy historycznej, ciężko byłoby mi się połapać w sytuacji. Przenosimy się historycznie w czasy Dioklecjana, jego dominatu, a następnie tetrarchii – która moim zdaniem byłaby genialnym rozwiązaniem dla tak rozległego terytorium, ale niestety chciwość ludzka i żądza władzy były silniejsze. Idealnie przedstawił to Becker. Chociaż mogłoby się wydawać, iż będziemy biernymi obserwatorami tych tak ważnych wydarzeń, Flawiusz często brał w nich udział – nawet czynny. Jego kariera rozwijała się prawie na dworze cesarskim, co bardzo mnie zaskoczyło, ponieważ nie tego się spodziewałam. Ta część była zupełnie inna od poprzedniej. Becker tym razem starał się napisać zwartą historię, w której czytelnik mógłby sam przewidywać przyszłe zdarzenia. Znając czasy Dioklecjana, można było domyśleć się kilku rzeczy. Chociażby prześladowań chrześcijan, które zostało ciekawie ukazane. Autor pozwolił sobie na powolne wprowadzenie tego wątku w akcję. Nie było „bum!” bez wyczucia i to się chwali. Wśród bliskich nam bohaterów wykreował chrześcijankę, która podobnie jak reszta była gotowa na wiele dla swojej wiary. Nie bał się kontrowersji – jego pióro idealnie ukazało nawet tortury, czy też konflikty między samymi wiernymi. Podobnie jak w „Zmierzchu orła” autor nie trzyma się czasu. Przepływa on niesamowicie swobodnie i niejednokrotnie dziwimy się, gdy nagle wplata zdanie z wiekiem bohatera. Przeszkadzała mi taka samowola w powieści, gdzie czas powinien być bardzo ważny. Wydarzenia przez to dzieją się błyskawicznie. Flawiusz w tej części niesamowicie dojrzał, nie był już chłopcem z poprzedniej części, a mężczyzną z określonymi pragnieniami na przyszłość, rodziną i błędami młodości. Popełniał je jednak również w tej części – niektóre szczerze mnie dziwiły, jednak znając mentalność Rzymian można uświadomić sobie, że to czego dopuścił się bohater, nie było wyjątkowe. Bardzo rozczarował mnie fakt, iż o dzieciach Flawiusza było niesamowicie mało wątków w powieści. Tajemnicze zakończenie antycypujące w poprzedniej części, kompletnie ominęło się z moimi oczekiwaniami co do „Ceny purpury”. Interesująca mnie od początku postać Euzewiusza i jego plany co do Aleksandra przewijały się jedynie w tle, a szkoda, bo mógłby zostać idealnie do urozmaicenia historii. Becker jednak w tej części pokusił się o naprawdę zawiłe intrygi, tym razem dotyczyły one bezpośrednio rodziny Flawiusza. Bardzo zaskoczyło mnie posłowie autora, w którym okazało się jak wiele z tej książki to fikcja literacka, a ile prawda. Autor pokazał naprawdę sporą bibliografię, z której czerpał, pisząc dwa tomy historii Flawiusza. Odniósł się do naprawdę wielu źródeł historycznych, co tylko podniosło rangę tej powieści. O ile imiona władców Imperium mogły być nam znane, to autor przedstawił również te postacie kompletnie nam nieznane, jak Karauzjusz czy Allektus. Historia Flawiusz jest niezwykła. W tym tomie przeżywa wiele nieprawdopodobnych przygód. Autor ma naprawdę niezwykłą wyobraźnię, a historię potrafi wpleść w fakty. Pokazuje nam wiele wątków i choć nie wszystkie mnie zainteresowały, to jestem pewna, iż każdy znajdzie coś dla siebie. Bardzo piękne było ukazanie chociażby miłości, która trwa właściwie do końca życia – nie zważając na odległość, różnice i popełnione błędy. Tego typu wartości Becker potrafił przedstawić w pełnej krasie, co bardzo tę powieść wzbogacało, sprawiając, że nie zwracaliśmy uwagi na jego niedociągnięcia – chociażby w scenach, które powinny być bardziej dynamiczne. Powieści Beckera pochłonęły mnie bez reszty, a „Cena purpury” to idealna kontynuacja i zakończenie. Przez czas czytania lektury możesz poczuć, iż żyjesz w Rzymie, poznać go lepiej. Dlatego wszyscy, którzy nie mogą skorzystać z Wehikułu Czasu, a chcieliby przenieść się do starożytności, powinni sięgnąć po tę serię. Pozdrawiam /ludzka-sokowirowka.blogspot.com/