3 Obserwatorzy
4 Obserwuję
ludzkasokowirowka

Ludzka sokowirówka

Szczere recenzje na temat tego, co jest na mojej półce i nie tylko.

Teraz czytam

Zombies vs. Unicorns
Garth Nix, Libba Bray, Maureen Johnson, Naomi Novik, Kathleen Duey, Meg Cabot, Carrie Ryan, Diana Peterfreund, Justine Larbalestier, Margo Lanagan, Cassandra Clare, Holly Black, Scott Westerfeld

Czarownica

Czarownica - Philippa Gregory Pierwszy raz usłyszałam o pogromie czarownic w wieku siedmiu lat, gdy obejrzałam program dokumentalny o masakrze w Salem. Moja wyobraźnia pracowała na pełnych obrotach i od tamtej pory te potężne kobiety z nadzwyczajnymi zdolnościami były bohaterkami, o których uwielbiałam czytać. Nie ukrywam, że bardzo zaciekawiła mnie zatem pozycja od Philippy Gregory – niewątpliwie jednej ze sławniejszych autorek beletrystyki historycznej. Liczyłam na przyjemną historię, która umili mi czas i będzie trzymała poziom. „Czarownica” jednak to powieść, która zaskakuje i… całkowicie mi to odpowiadało. Philippa Gregory jest uznanym historykiem i pisarką. W jej dorobku literackim znajdziemy duży cykl poświęcony czasom Tudorów, wojnie Dwóch Róż oraz rodzie Laceyów. Największą sławę zyskała dzięki „Kochanicom króla” – historii Anny Boleyn, drugiej żony Henryka VIII – na podstawie której powstał film w reżyserii Justina Chadwicka. Oprócz pisania zajmuje się również recenzowaniem książek i działalnością charytatywną. Mieszka wraz z rodziną w Yorkshire, gdzie hoduje konie, kury i kaczki. Odkąd Henryk VIII wydał akt supremacji, sytuacja religijna w Anglii jest niezwykle napięta. Szczególnie zagrożeni są mnisi, którym odbiera się dobra, wyznawców starej wiary stawia przed sądem za herezję i obrazę majestatu króla. W hrabstwie Castelton z płonącego klasztoru udaje się uciec tylko jednej osobie – nowicjuszce Alys. Dziewczyna znajduje schronienie u miejscowej znachorki, cieszącej się sławą czarownicy. Morach zauważa u byłej mniszki niezwykłe umiejętności, których wkrótce będzie musiała użyć. Niebawem w okolicy wybucha zaraza, a wieść o zdolnościach Alys dociera do samego lorda tych ziem. Kiedy jej kuracja przywraca zdrowie arystokraty, ten żąda, by została z nim na zawsze… Jednak czy Alys nie spróbuje sięgnąć po więcej przy użyciu swoich mocy? Jak na razie z Gregory nie znam się zbyt dobrze – czytałam jej jedną książkę, „Odmieńca”, który był dość przyjemny, ale – nie ukrywajmy – brakowało mi w nim jakiegokolwiek zaskoczenia. Z tego względu miałam nadzieję, że w końcu poznam zachwalany styl tej autorki oraz jej zdolność do tworzenia skomplikowanej fabuły właśnie w „Czarownicy”. Gregory przeszła pod wieloma względami moje oczekiwania, dając lekturę pełną akcji i emocji. Fabuła nie brzmiała banalnie, co już samo w sobie zachęcało mnie do czytania. Jak się dalej okazało autorka zdecydowanie zerwała ze schematami, a obszar, po którym poruszała się w swojej powieści był bardzo rozległy. „Czarownica” bowiem to zbiór problemów kulturowych, społecznych oraz ekonomicznych potencjalnego, angielskiego arystokraty XVI wieku. Dodatkowo Gregory stawia na zaskoczenie czytelnika i gwarantuję, iż ilość zwrotów akcji może przyspieszyć bicie serca. Tę książkę czyta się niezwykle szybko i z zapałem, bo wiemy, że z każdym kolejnym rozdziałem na światło dzienne wypłyną nowe fakty, które wcale nie przybliżą nas do odgadnięcia dalszych losów bohaterki. Na tę dynamizację akcji z pewnością wpływa naprawdę świetny język autorki. Gregory używa zrozumiałego języka, którym faktycznie czaruje czytelnika. Jej opisy są dokładne, jednak nie nudzą czytelnika, a budzą napięcie, atmosferę oraz samo tło akcji. Wydarzenia posiadają nadzwyczajne tempo i – co ważne – zaskakują swoim nagromadzeniem i rozwiązaniami. Kreacja postaci była niezwykle rozbudowana, jednak to Alys przysporzyła mi największego bólu głowy i najbardziej mnie zaszokowała. Ta szesnastoletnia dziewczyna irytuje i nie będę tego ukrywać. Jest u progu dorosłości – według współczesnych standardów – jednak jej osobowość nie jest kompletnie ukształtowana. Wciąż miota się między chęcią powrócenia do klasztornego życia, a żądzą posiadania tytułów i majątku. Jest niezwykle zmienna – niekiedy okrutna, innym razem słodka. Ta zagubiona postać w istotny sposób napędza akcję, gdyż wydaje się być niestabilna emocjonalnie, a to sprawia, iż nie wiemy, czego się spodziewać. Istotnym mankamentem okazała się dla mnie rzecz wręcz trywialnie durna. Nie jestem pewna, czy to ja czegoś nie zrozumiałam, czy może moja wiedza z zakresu historii – którą po wyniku tegorocznej matury z tego przedmiotu i trzech latach ciągłej nauki oceniam na poziom naprawdę dobry – jest jednak nikła. Analizując błąd wydawnictwa, posunęłam się nawet do sprawdzania wszystkich dat, które umiem wyrecytować z pamięci, wierząc, iż szukam „dziury w całym”. Akt supremacji wydany przez Henryka VIII to 1534 rok, władca zasiadł na tronie w 1509 roku – w samej książce zaś akcja jest datowana na 1536. Skąd zatem na okładce słowa „piętnastowieczna Anglia”? Do tej pory nie znalazłam wytłumaczenia, jednak taki błąd niewątpliwie razi w oczy. „Czarownica” to powieść, na którą naprawdę warto zwrócić uwagę. Dobre tempo akcji idzie w parze z nadzwyczaj dobrze skonstruowaną fabułą. Wielokrotnie Gregory zmuszała mnie do wypowiedzenia swojej opinii na głos – dziwiła i szokowała. To historia, która zainteresuje każdego pasjonata czasów Tudorów, jak również fanów fantastyki. Zdecydowanie przekonałam się, iż po tę autorkę warto sięgać! „Jestem czarownicą, oczywiście, że się boję!” Pozdrawiam /ludzka-sokowirowka.blogspot.com/