3 Obserwatorzy
4 Obserwuję
ludzkasokowirowka

Ludzka sokowirówka

Szczere recenzje na temat tego, co jest na mojej półce i nie tylko.

Teraz czytam

Zombies vs. Unicorns
Garth Nix, Libba Bray, Maureen Johnson, Naomi Novik, Kathleen Duey, Meg Cabot, Carrie Ryan, Diana Peterfreund, Justine Larbalestier, Margo Lanagan, Cassandra Clare, Holly Black, Scott Westerfeld

Żywe Trupy. Tom I i II - słuchowisko

Żywe Trupy.  Tom I i II - słuchowisko - Robert Kirkman Nigdy nie miałam przyjemności wysłuchania jakiegokolwiek audiobooka. Miałam wrażenie, iż jest to „zabawka” nie dla mnie – bo jak to jest nie mieć jakiegokolwiek tekstu przed oczami i słuchać historii? Obawiałam się tego, iż będę mieć problemy ze skupieniem na wydarzeniach i po takiej przygodzie pozostanie więcej goryczy niż radości ze spróbowania czegoś nowego. Na mój pierwszy raz wybrałam „Żywe trupy”, czyli słuchowisko na podstawie słynnego komiksu, a także jeszcze bardziej słynnego – serialu – którego jestem ogromną fanką. Rick był wzorowym policjantem w małym amerykańskim miasteczku. Jest to jednak zdecydowanie czas przeszły. Wszystko zmienia się, gdy pewnego dnia mężczyzna zostaje postrzelony podczas pościgu – zapada w śpiączkę. Gdy się z niej wybudza, nie zastaje już świata sprzed wypadku. Rick staje przed naprawdę trudnym zadaniem – musi odnaleźć swoją żonę i syna, a także… nie dać się zjeść przez żywe trupy. Jest to pierwsze słuchowisko na podstawie kultowego komiksu „The Walking Dead”. W przedsięwzięciu wzięli udział między innymi: Krzysztof Banaszyk (Narrator), Anna Dereszowska (Lori), Jacek Rozenek (Rick) oraz Szymon Bobrowski (Shane). Pomysł na stworzenie słuchowiska na podstawie komiksu wydawał mi się dość surrealistyczny. Pozytywne opinie, które usłyszałam jednak o tym dziele, sprawiły, iż gdy tylko udało mi się zdobyć audiobook, postanowiłam zaryzykować. Byłam ciekawa, jak autorzy poradzili sobie z utrzymaniem klimatu samymi dźwiękami i to, co otrzymałam… całkowicie mnie powaliło. Nie spodziewałam się tak dobrej muzycznej aranżacji – warto bowiem zauważyć, iż tło akcji zostało bardzo dopracowane. Otaczają nas efekty dźwiękowe na naprawdę wysokim poziomie – od szumu wiatru poprzez zgrzytnięcie drzwi, wystrzał pistoletu aż do… mlaskania zombie. Tworzy to naprawdę realistyczną atmosferę, która sprawia, iż jeszcze łatwiej zagłębiamy się w historię. Muszę jednak zauważyć, iż dźwięki tego typu sprawiają, że czuje się pewnego rodzaju niedosyt – brakuje bowiem obrazu. Podczas słuchania „Żywych trupów” miałam wrażenie, iż jest to ścieżka dźwiękowa serialu, a ja rezygnuję z oglądania i jedynie słucham. Jestem również pod wrażeniem pracy naszych polskich aktorów, którzy naprawdę dobrze wpasowli się w tę historię. Początkowo ciężko było mi przestawić się ze znanych mi głosów postaci z serialu na te narodowe – szybko jednak zauważyłam, iż one niezwykle pasują do granych bohaterów. Nie mogę jednak potraktować z przymrużeniem oka bardzo istotnego mankamentu, który drażnił mnie przez cały czas trwania słuchowiska. Bardzo łatwo bowiem pogubić się w głosach postaci, co niestety przeszkadza w odbieraniu całkowitej przyjemności z historii. Kiedy dodatkowo przerwiemy na jakiś czas poznawanie „Żywych trupów”, wtedy zabawa z bohaterami i ich odtwórcami rozpoczyna się od nowa. Między serialem, który znam naprawdę dobrze, a słuchowiskiem na podstawie komiksu można odnaleźć naprawdę wiele znaczących różnic, wpływających w istotny sposób na rozwój fabuły. Sprawiło to, że tym ciekawiej słuchałam wydarzeń zawartych w dwunastu zeszytach „Żywych trupów”. Ciężko było mi przewidzieć, co stanie się za chwilę. Nie jestem pewna, czy ta forma „czytania” mi odpowiada. Muszę przyznać, iż jest ona interesująca jedynie na podróże, gdy człowiek naprawdę nie ma co robić, a wyglądanie przez okno trzeba czymś umilić. W innym wypadku odgłosy mlaskania i sama historia prób przetrwania postaci – może się nudzić. Wykonanie jest na naprawdę dobrym poziomie, ale ostatecznie polecam serial lub pierwowzór – komiks. Pozdrawiam /ludzka-sokowirowka.blogspot.com/