3 Obserwatorzy
4 Obserwuję
ludzkasokowirowka

Ludzka sokowirówka

Szczere recenzje na temat tego, co jest na mojej półce i nie tylko.

Teraz czytam

Zombies vs. Unicorns
Garth Nix, Libba Bray, Maureen Johnson, Naomi Novik, Kathleen Duey, Meg Cabot, Carrie Ryan, Diana Peterfreund, Justine Larbalestier, Margo Lanagan, Cassandra Clare, Holly Black, Scott Westerfeld

Dynastia Tudorów. Bądź wola twoja

Dynastia Tudorów. Bądź wola twoja - Elizabeth Massie, Michael Hirst Trzyletni egzamin z historii zbliża się wielkimi krokami. Czy jest w takim razie lepszy sposób na powtórkę, niż powieść traktująca o czasach, z których między innymi mam sprawdzian? Z wielką ochotą zabrałam się do czytania o dalszych losach Henryka VIII – władcy w całej rozciągłości tego słowa, niepokornego i kapryśnego. Elizabeth Massie jest nagradzaną autorką horrorów i powieści historycznych. Wychowywała się w małym miasteczku; jej rodzina realizowała się pod każdym względem twórczo – ojciec był wydawcą miejskiej gazety, a matka akwarelistką. Zaczęła pisać już w dzieciństwie, przez kilka lat była nauczycielką. Ostatecznie porzuciła ten zawód, by pisać. To już jej druga powieść z cyklu „Dynastia Tudorów”, a trzecia z całej serii na podstawie scenariusza serialu Michaela Hirsta. Anna Boleyn odeszła – jej ciało jeszcze nie ostygło, gdy Henryk VIII bierze za żonę Jane Seymour. Delikatna, pełna wdzięku i dobroci królowa staje się nadzieją ludu na poprawę ich sytuacji. Przywraca do łask córki króla, a także sama obdarza go upragnionym następcą tronu – Edwardem. Katolicka rebelia zagraża jednak władzy. Królewska armia daje poddanym krwawą lekcję. Cromwell, kanclerz Anglii i zagorzały zwolennik reformacji, coraz sprytniej próbuje przejąć władzę. Dodatkowo Henrykowi zagraża dawno niezagojona rana. Przyznaję się, że po Annie Boleyn historii Henryka VIII nie znałam. To nie jest postać, którą szeroko omawia się na zwykłej historii – poznajemy co najwyżej temat przy omawianiu reformacji. Tym bardziej interesował mnie ten tom, wiedziałam bowiem, że dowiem się czegoś nowego! Być może to wpłynęło na mój ogólny odbiór tej powieści, gdyż tym razem uznaję ją za – trzymającą w napięciu i zaskakującą. Podobnie jak przy drugiej części bardzo przypadł mi do gustu język autorki. Wydaje mi się, iż był jeszcze bardziej rozbudowany niż w poprzednim tomie, chociaż nadal nie jest to to, czego oczekiwałabym – jakby nie patrzeć, nie po scenariuszu – po książce. Niemniej pióro Massie jest bardzo przyjemne i przejrzyste – przymykając oko na brak rozlewności, naprawdę stwarza to lekturę, którą da się czytać z zapartym tchem. W „Bądź wola twoja” zostałam niezwykle miło zaskoczona. O ile poprzednia część nadrobiła niejaki brak emocji, to ta faktycznie już je w sobie miała. Opisy były dynamiczne i bardzo atrakcyjne, wciągające. To ciekawy skok, który sprawił, że bardzo szybko przeczytałam tę powieść. Zmianę widać również w kreacji bohaterów. Poznajemy Henryka od zupełnie innej strony. Autorka pozwala sobie na gwałtowne zmiany jego charakteru – nie chodzi jednak o jego wybuchowość, którą miałam przyjemność poznać w poprzednich tomach. Tym razem wraz z wydarzeniami król zmienia się. Owszem, wciąż jest kapryśny i gwałtowny, jednak zauważałam również przejmujące sceny, w których starał się ukrywać ból – nie tylko ten fizyczny. Nie ukrywam, że kobiece postacie w „Dynastii Tudorów” najbardziej mnie ciekawią. Żałuję, że autorka – czy też może powinnam winić serial? – traktują tak pobieżnie dwórki, które też są interesujące, a występują jedynie epizodycznie. Pochwalę natomiast idealny klimat zdrady oraz intryg dworskich, gdyż temat jest nieokrojony, a Massie naprawdę się na nim skupiła. Dało to realistyczny efekt, jeżeli tak można mówić o powieści historycznej, która z założenia ma być realistyczna. Niemniej – czułam tę atmosferę, ten nóż na gardle Cromwella, strach przed królem. Nie doświadczyłam tego przy poprzednich tomach. O ile przy pierwszych częściach głównie skupiałam się na romansach Henryka, na jego kochankach i tym, jak niestały jest w uczuciach, tym razem zauważyłam, iż „Dynastia Tudorów” to znacznie więcej. To przejście władcy od króla do tyrana – gdzie wszyscy zauważają tę zmianę. Co spowodowało tę zmianę? Być może opisana sytuacja na dworze, a także jego niepohamowanie. To zdecydowanie udowodniła mi trzecia część. Odkładam „Dynastię Tudorów” z satysfakcją – lektura zaskoczyła mnie pozytywnie i szczerze nie mogę doczekać się kolejnej części. Polecam osobom, które czytały poprzednie, a także fanom serialu – jest to na pewno miła odmiana. Pozdrawiam /ludzka-sokowirowka.blogspot.com/