3 Obserwatorzy
4 Obserwuję
ludzkasokowirowka

Ludzka sokowirówka

Szczere recenzje na temat tego, co jest na mojej półce i nie tylko.

Teraz czytam

Zombies vs. Unicorns
Garth Nix, Libba Bray, Maureen Johnson, Naomi Novik, Kathleen Duey, Meg Cabot, Carrie Ryan, Diana Peterfreund, Justine Larbalestier, Margo Lanagan, Cassandra Clare, Holly Black, Scott Westerfeld

Kostka

Kostka - Iza Korsaj Jerry Savage ma wielkie szczęście – trafił na lekarza, któremu naprawdę zależy na pacjencie. Wszyscy doskonale wiemy, jak trudno o kogoś takiego w tych czasach. Doktor Marvin Cross jest chirurgiem-rzeźnikiem, lekarzem z powołania. Już od najmłodszych lat chciał pomagać ludziom – teraz próbuje wznieść się na wyżyny swojego kunsztu chirurgicznego. Jerry ma przyjemność być jego pierwszym pacjentem do Naprawy umysłu. Iza Korsaj jest absolwentką filologii polskiej, ukończyła również reklamę i marketing medialny. Chociaż urodzona w Gdańsku, związana jest z Sopotem. Pracuje właśnie nad swoją kolejną powieścią – „Kolor obłędu” i jest chyba pierwszą w Polsce autorką thrillera psychologicznego, który mnie zachwycił. Jerry Savage jest zniewieściałym chłopcem – potocznie: ciotą; zarówno przez zachowanie, jak i „anielski” wygląd. Tę też informację wbił mu do głowy znienawidzony ojciec. Jerry z całych sił stara zapomnieć o swoim demonie, jednak to oddala go od ideału mężczyzny – po prostu ucieka. Na jego drodze staje Marvin Cross – to on jest postacią, na którą warto zwrócić szczególną uwagę. Iza Korsaj stworzyła obraz psychopaty. Głęboki, filozoficzny i naprawdę spójny. Marvin to postać dokładna, pedantyczna – ma swoje przyzwyczajenia i zwyczaje. Jest perfekcjonistą w każdym calu. Ma też głębokie skłonności sadystyczne, właśnie dlatego jest chirurgiem. Odznacza się niezwykłą inteligencją i przezornością. Niekiedy przeraża – właśnie tym, jak bardzo, mimo swojego widocznego skrzywienia, kontroluje sytuację. Jako bohater został moim zdaniem stworzony naprawdę dokładnie. Widać, że autorka poświęciła czas, by zobrazować psychopatę, mordercę – być może nie tak oryginalnego, ale jednak dobrze skonstruowanego. Ich losy krzyżują się przypadkiem. Marvin chce dokonać czegoś więcej niż zwykła Naprawa – chce sięgnąć do umysłu, a Savage jest idealnym kandydatem. Nie oczekiwałam wiele po tej lekturze, jednak już od pierwszych stron czułam, jak rozdziały na mnie wpływają. Dawno nie widziałam, żeby jakakolwiek powieść tak na mnie oddziaływała. Autorka posługuje się naprawdę bogatym językiem – nie szczędzi również wulgaryzmów. Pisze tak plastycznie i szczegółowo, że bez problemu w mojej wyobraźni pojawiał się obraz wydarzeń. A uwierzcie, że podczas samej Naprawy było to drastyczne przeżycie! A jak z pomysłem? Nie jestem znawcą gatunku – odkąd zaczęłam prowadzić bloga, próbuję wielu różnych kierunków i jak na załączonym obrazku: wychodzi na plus! Thrillery zawsze kojarzyły mi się z nudą. Pani Korsaj jednak zainteresowała mnie. Sam motyw Naprawy, tego jak podchodzi do niej Marvin jest bardzo interesujące. Książkę czyta się błyskawicznie. Owszem, momentami – kolokwialnie – „wieje nudą”, jednak to raczej efekt zbliżającej się Naprawy. Jest ona bardzo często wspominana, co tylko potęguje napięcie. Podczas czytania chciałam już zobaczyć – na czym to będzie polegać? Ten temat strasznie mnie zainteresował i nie mogłam się doczekać. Być może dlatego troszeczkę się zawiodłam, iż Naprawa była taka krótka. Zanim się obejrzałam – było po wszystkim. Miałam wrażenie, iż autorka za szybko poprowadziła tę akcję, mimo kilkukrotnego jej przerywania i stopowania. Pozostawiło to we mnie dziwny niedosyt. Iza Korsaj ma talent. Stworzyła portret rasowego psychopaty – tak też reklamuję tę książkę wydawca. W jej piórze widać dokładność i jest to coś, czego brakowało mi w polskiej literaturze. Szczerze nie mogę się doczekać kolejnej jej książki i mam nadzieję, że nie będzie to ostatnia. Autorka niebanalna i ja byłam naprawdę pochłonięta lekturą. Tak pochłonięta, że gdy usłyszałam od swojego ortopedy po przeczytaniu „Kostki” słowa, iż „od zawsze chciał być chirurgiem” od razu pomyślałam o doktorze Marvinie, a także jego karierze. Bo podobno chirurdzy noszą maseczki na twarzy, by nie oblizywać skalpeli… Gorąco polecam! Pozdrawiam /ludzka-sokowirowka.blogspot.com/