3 Obserwatorzy
4 Obserwuję
ludzkasokowirowka

Ludzka sokowirówka

Szczere recenzje na temat tego, co jest na mojej półce i nie tylko.

Teraz czytam

Zombies vs. Unicorns
Garth Nix, Libba Bray, Maureen Johnson, Naomi Novik, Kathleen Duey, Meg Cabot, Carrie Ryan, Diana Peterfreund, Justine Larbalestier, Margo Lanagan, Cassandra Clare, Holly Black, Scott Westerfeld

Szepty dzieci mgły i inne opowiadania

Szepty dzieci mgły i inne opowiadania - Trudi Canavan Trudi Canavan w zupełnie innej odsłonie. Przyzwyczajona do jej grubych tomiszczy, aż dziwnie czytało mi się książkę od niej, mającą niespełna dwieście stron. Oprócz tej innej objętościowo Trudi, mamy ją też w opowiadaniach, które pokazują, iż autorka właściwie nie siedzi w jednym temacie, jak często miałam wrażenie. Trudi Canavan to autorka, którą teraz wiele osób kojarzy, a nawet czytało. Nie ukrywam, że jestem niejaką fanką jej historii. Właśnie z tego powodu sięgnęłam po „Szepty dzieci mgły i inne opowiadania”. Miałam jakieś oczekiwania do tej pozycji – chciałam zobaczyć autorkę w czymś innym, kompletnie innej tematyce. O ile trzy pierwsze opowiadania niezupełnie wpisały się w to, to kolejne jak najbardziej. Autorka prezentuje nam zbiór pięciu opowiadań, które czyta się naprawdę błyskawicznie. Chociaż niekiedy ich fabuła jest naprawdę banalna i łatwo domyśleć się zakończenia, opisy Canavan potrafią umilić lekturę. Warto jednak zaznaczyć, że to zupełnie inny poziom od „Trylogii Czarnego Maga”, czy też „Trylogii Zdrajcy”. Niektóre z tych opowiadań, poza „Szalonym uczniem”, który jest niejakim uzupełnieniem wcześniej wymienionych trylogii, powstały na początku jej pisarskiej kariery! Biorąc pod uwagę ten element, można wybaczyć potknięcia i zagłębić się w historiach. Pierwsze trzy opowiadania bardzo przypominały mi klimat poznany już w najsłynniejszych trylogiach o Irmadinie oraz w „Erze Pięciorga”, której przyznam szczerze, że jeszcze nie doczytałam. Mieliśmy w nich dziki, odległy świat, w którym nie potrafimy wszystkiego zrozumieć. Właśnie w pierwszym opowiadaniu był to naprawdę wielki minus – widać było, iż autorka ma określony pomysł, jednak ciężko było wgryźć się w historię, gdy nie rozumiemy zasad danego świata, czy też pojęć, którymi posługują się bohaterzy. Mimo tych niedociągnięć uważam, że pierwszy trzy opowiadania były najlepsze. Być może dlatego, iż kolejne były naprawdę bardzo schematyczne i wiele mnie w nich nie zdziwiło. Widać, że jednak Canavan od dawna spisuje się w pewnej określonej tematyce i nie jest to ta bardziej związana z naszym, rzeczywistym światem. Doszłam nawet do wniosku, iż Trudi powinna trzymać się wyimaginowanych światów, bo te zdecydowanie lepiej kreuje. Każde opowiadanie było zakończone odautorskim komentarzem, który mówił nam, kiedy Canavan pisała to opowiadanie, a także co było jego inspiracją. Poznałam tę autorkę osobiście na targach i po raz kolejny udowodniła mi, jak bardzo jest ludzka oraz zainteresowana swoim czytelnikiem. Przyznam, że miło czytałam o jej inspiracji do danego opowiadaniach oraz przemyśleniach. Chociaż nie jestem fanką antologii opowiadań, ponieważ zawsze wydają mi się za krótkie, to przy Canavan naprawdę mogłam odprężyć się. Książkę czytało się naprawdę wygodnie i lekko – jej przyjemny język sprawiał, iż nadawała się idealnie, gdy chciałam odprężyć się wieczorem. Znacznym minusem tej pozycji jest na pewno jej cena. Ten zbiór opowiadań jest naprawdę malutki! Prawdopodobnie gdybym nie trafiła na korzystną promocję, nigdy bym jej nie kupiła. Czy Canavan poradziła sobie z tak krótką formą wypowiedzi? Zdecydowanie tak – owszem, niekiedy miałam wrażenie, iż brakuje mi czegoś w historii, że autorka miała zamysł na więcej, ale mimo wszystko ciekawie zawęziła akcję. Niektórym może wydawać się, że autorka tak wielkich, długich historii może mieć trudność z napisaniem zwięzłego opowiadania i przyznam, że też miałam takie obawy. Ostatecznie jednak – lektura umiliła mi czas i myślę, że od tej pozycji wiele nie można wymagać. Ot, dla fanów Trudi Canavan w sam raz! Pozdrawiam /ludzka-sokowirowka.blogspot.com/