3 Obserwatorzy
4 Obserwuję
ludzkasokowirowka

Ludzka sokowirówka

Szczere recenzje na temat tego, co jest na mojej półce i nie tylko.

Teraz czytam

Zombies vs. Unicorns
Garth Nix, Libba Bray, Maureen Johnson, Naomi Novik, Kathleen Duey, Meg Cabot, Carrie Ryan, Diana Peterfreund, Justine Larbalestier, Margo Lanagan, Cassandra Clare, Holly Black, Scott Westerfeld

Single

Single - Meredith Goldstein Każdy, kto kiedykolwiek był na weselu, wie, jakie zdarzają się tam sytuacje i jak niekiedy bywa gorąco. Z drugiej zaś strony to czyjś najszczęśliwszy dzień w życiu i nie wypada druhnie rozpaczać, gdy po trzech latach widzi swojego byłego chłopaka z inną, czy też uważa, że ta sukienka źle na niej leży. I to wesele Bee Fee zapamiętamy na długo. Meredith Goldstein podbiła moje serce. Ta nieznana autorka zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie. Kiedy czytałam tył książki, zastanawiałam się, czy będzie to kolejne, lekkie czytadło. Przyjemne, acz tylko czytadło. Meredith jednak postarała się, by jej historia posiadała drugie dno, nad którym czytelnik zastanowi się. Czy jest jednak czas na pomyślenie, gdy lektura jest tak krótka? Książka rozpoczyna się istnie wojskową sceną. Przyszła pani Fee – Beath – stoi przed białą tablicą i próbuje obsadzić przy stolikach tytułowych singli. Okazuje się to nie lada wyzwaniem. Już od początku uderzyła mnie stylizacja językowa autorki – niezwykle prosta i przystępna. To sprawiło, że od razu lepiej mi się czytało. Autorka nie sili się na wyszukane zwroty, posługuje się zwykłym, wręcz codziennym językiem. Po dobrze zapowiadającym się wstępie, chciałam więcej. Czekałam na zwykłą, śmieszną powieść, która umili oczekiwanie na wiosnę. Historia niekiedy przypomina amerykańską komedię romantyczną, co było dość ciekawe w czytaniu, gdyż zazwyczaj takie opowieści jedynie się ogląda. Historia „Singli” to coś, czego oczekiwałam po literaturze tego typu. Łatwa w odbiorze powieść o perypetiach młodych ludzi, samotnych i trochę pogubionych. To właśnie wesele stanowi punkt zwrotny w ich życiu. Chociaż opowieść kończy się w takim momencie, iż nie możemy mieć pewności na ile bardzo zmienili się po tej jednej nocy, czytelnik czuje tę przemianę. Autorka podzieliła całą historię na perspektywy różnych bohaterów. Osobiście nie przepadam za takim typem narracji, czując, iż czasami cała opowieść wtedy nie jest ułożona jasno i klarownie. Tym razem jednak było inaczej i zauważyłam prosty wykres przyczynowo-skutkowy. Bohaterowie, których stworzyła Goldstein, są wyjątkowi. Każdy z nich odznacza się czymś szczególnym, a przeszłość ma pełną wydarzeń, które w znacznym stopniu wpłynęły na to, kim jest teraz i w jakim miejscu stoi. Trzeba przyznać, iż stworzyła naprawdę wielowymiarowe postacie, które zadziwiają swoimi decyzjami. Z drugiej zaś strony żadnego bohatera nie polubiłam na tyle, by o nim wspominać. Każdy z nich był na swój sposób wyjątkowy, lecz równocześnie irytował. Nie było to wielkim minusem tej książki, lecz zaskoczeniem po skończeniu jej, gdyż rzadko kończąc lekturę, nie mamy ulubionego bohatera. Wielokrotnie łapałam się za głowę, czytając tę książkę. Autorka ma bardzo luźne podejście do samego tematu seksu w niej. Czemu o tym wspominam? W tych czasach rzadko można przeczytać coś, co traktuje to jako coś normalnego, nie wyolbrzymiając, czy też zmniejszając jego rolę. W historii Goldstein seks był – i był on zwyczajny, naturalny. Niezwykłą naturalnością odznaczały się wtrącenia autorki o przeszłoś ciach erotycznych bohaterów. Jedynym minusem tej powieści jest to, iż naprawdę jest niezwykle krótka. Ucina zabawę z czytania w dobrym momencie i przyznam szczerze, że chętnie przeczytałabym dalsze losy tych bohaterów. Z drugiej zaś strony autorka pozostawiła nas w dobrym momencie – gdy wiemy, iż przeżywają przemianę, ale nie mamy tej pewności. Lekturę zaliczam do naprawdę udanych, zwłaszcza, że nie miałam wobec niej wielkich wymagań. Okazała się lekturą z przekazem – czasami jednak warto zmienić coś, nie stać w miejscu ze strachu przed nieznanym. Polecam na nudne wieczory, gdy chcemy czegoś miłego i lekkiego do czytania. Czyta się w zaostrzająco szybkim tempie. Pozdrawiam /ludzka-sokowirowka.blogspot.com/