3 Obserwatorzy
4 Obserwuję
ludzkasokowirowka

Ludzka sokowirówka

Szczere recenzje na temat tego, co jest na mojej półce i nie tylko.

Teraz czytam

Zombies vs. Unicorns
Garth Nix, Libba Bray, Maureen Johnson, Naomi Novik, Kathleen Duey, Meg Cabot, Carrie Ryan, Diana Peterfreund, Justine Larbalestier, Margo Lanagan, Cassandra Clare, Holly Black, Scott Westerfeld

Wybrani

Wybrani - C.J. Daugherty Jak zachowywałbyś się, gdybyś miał wrażenie, że obok Ciebie wszyscy kłamią? Jesteś rozdarty – nie wiesz, komu ufać, a wszyscy brzmią przekonująco. Podświadomość jednak ostrzega Cię na każdym kroku. W takiej sytuacji znalazła się Allie Sheridan. C. J. Daugherty wkroczyła na polski rynek z „Wybranymi” i narobiła sporego szumu. Trzeba przyznać, iż ilość przedpremierowych recenzji tej pozycji, naprawdę zachęcała do czytania. Wszystkie były nieziemsko pozytywne i wręcz zapraszały do czytania. Promocja opłaciła się, nawet i ja skusiłam się na zakup w ciekawej, promocyjnej ofercie empik.com, czekając jedynie na odpowiedni moment, by rozpocząć lekturę, która podobno „wciąga niczym czarna dziura”. Osobiście nie mam takiego wrażenia po „Wybranych”. Podeszłam do tej pozycji z jakimiś oczekiwaniami, ponieważ pełne superlatyw recenzje, trochę kłóciły się z… dość banalnym, przyznajmy, opisem z tyłu książki. To mnie zaciekawiło – czekałam na coś naprawdę dobrego i możliwe, że to właśnie było moim błędem. Opisy Daugherty kompletnie nie przypadły mi do gustu. Pierwsze rozdziały były dla mnie naprawdę trudne do przeczytania. Miałam wrażenie, iż rzeczywistość jest kreowana bardzo sztucznie, a sztywne dialogi zdecydowanie sprawiały, iż miałam ochotę odłożyć lekturę. Przez połowę książki czekałam na jakąś zmianę, czy też chociaż moje przyzwyczajenie się do tego osobliwego stylu, lecz jednak to nie nadeszło. Sam pomysł na książkę – przynajmniej w tym tomie – nie jest jakoś specjalnie oryginalny. Allie to zbuntowana nastolatka po przejściach. Kiedy rodzice mają dość jej wybryków, wysyłają ją do specjalnej szkoły z internatem. Okazuje się, iż nie jest to zwyczajna edukacyjna placówka, a odkąd pojawiła się tam dziewczyna, atmosfera zagęszcza się. Te motywy są dość dobrze znane – autorka nie powstrzymała się nawet o morderstwa dziewczyna na letnim balu. Sztampowy był też związek miłosny bohaterki – mianowicie trójkąt, który jednak wybaczam, bo zarówno Carter, jak i Sylvain byli niesamowicie ciekawymi postaciami. Jeśli chodzi o bohaterów, to trzeba przyznać, iż byli całkiem oryginalnie stworzeni – każda z postaci kryje w sobie jakąś tajemnicę, która rehabilituje tę książkę. To przez wzgląd na ich losy, miałam ochotę czytać dalej, zwłaszcza, iż wielu bardzo polubiłam. Autorka na szczęście od połowy książki zaczęła się poprawiać, a lektura stawała się coraz bardziej ciekawa. Od czasu morderstwa dziewczyny, które zostało zapowiedziane już w opisie książki, akcja brnie coraz prężniej do przodu. Zastanawiałam się długo, kto mógłby dokonać zbrodni i… ostatecznie Daugherty zaskoczyła mnie. To tylko dowodzi, jakimi zagadkami są jej postacie. Naprawdę wielkim plusem jest brak jakiegokolwiek paranormalnego wątku. Z kart powieści wręcz czuć tajemnice, mroczne sekrety – ma się niekiedy wrażenie, iż już na następnej stronie autorka przełamie się i pojawią się jakieś wampiry, wilkołaki, cokolwiek! To jednak nie dzieje się i sprawia to, że książka staje się ciekawsza, bo jak takie wydarzenia mogą się dziać bez żadnego nadprzyrodzonego udziału? A jednak – mogą! Powrót do niejakich wątków kryminalnych w powieści młodzieżowej - tym Daugherty zasłużyła na uznanie od czytelnika, w tym wypadku mnie. W ostatecznym rozrachunku powieść wypada dobrze, lecz nie wybitnie, jak zapowiadały recenzje, które przeczytałam. Autorka sprezentowała nam miłe czytadło, przy którym ciekawie spędzamy czas, ale mnie osobiście tak nie pochłonęło. Miałam wrażenie, iż akcja nabiera tempa, a już zaraz Daugherty wycofywała się z tego zabiegu. Natężenie tajemnic sięgnęło zenitu pod koniec książki. Jest to dość znany motyw, by przyciągnąć czytelnika do następnej części. Właściwie tylko jeden sekret został rozwiązany i trochę mnie to gryzie. „Wybrani” to na pewno ciekawa powieść, ale warto podejść do niej bez nastawiania się na cokolwiek. Myślę, że w innym wypadku możliwe, że odebrałabym ją nieco inaczej. Czy jestem ciekawa następnej części? Owszem, zwłaszcza, że nie lubię pozostawiać niedokończonych serii, a także jestem zainteresowana, kim ostatecznie jest Allie. Nie mówię, czy polecam bądź nie, bo wciąż biję się z myślami od czasu tej lektury – zdecydujcie sami. Pozdrawiam /ludzka-sokowirowka.blogspot.com/