3 Obserwatorzy
4 Obserwuję
ludzkasokowirowka

Ludzka sokowirówka

Szczere recenzje na temat tego, co jest na mojej półce i nie tylko.

Teraz czytam

Zombies vs. Unicorns
Garth Nix, Libba Bray, Maureen Johnson, Naomi Novik, Kathleen Duey, Meg Cabot, Carrie Ryan, Diana Peterfreund, Justine Larbalestier, Margo Lanagan, Cassandra Clare, Holly Black, Scott Westerfeld

Kordian

Kordian - Juliusz Słowacki W końcu poznałam zaciekłego wroga Mickiewicza, którego osobiście polubiłam. Byłam zaciekawiona, jakie poglądy ma jego przeciwnik, a także jaką polemikę do niego wystosował. Słowackiego polubiłam po „Balladynie”, która niestety diametralnie różni się od poznanego teraz w liceum – „Kordiana”. Na niekorzyść „Kordiana”, który kompletnie nie spodobał mi się. Nieco z historii – dramat został wydany anonimowo, by jak wyraził się Słowacki – „walka z Adamem była równiejsza”. Jest on wyraźną polemiką z mesjanistyczną ideą głoszoną przez Mickiewicza, która jakoby usypia naród Polski, a nie taka jest przecież rola poety narodowego, który powinien zagrzewać do walki. Poeta-tyrteusz, czyż nie? Nie była to kwestia mojego nastawienia, gdyż zawsze podchodzę entuzjastycznie do lektur i nie przeszkadza mi czytanie ich. Rzadko również się zdarza, żebym na którejś z tych klasycznych książek zawiodła się. Tym razem jednak Słowacki… delikatnie mówiąc – nie trafił w mój gust. Idealnie rozumiałam jego przesłanie w tekście. „Przygotowanie” zawierające tworzenie przez Szatana i Diabły postaci ważnych dla powstania listopadowego, analiza jego upadku, faustyczne motywy… Powstanie było skazane na niepowodzenie, gdyż to Szatan stworzył te postacie. Jednocześnie miał on opętać jednego z żołnierzy i być może to właśnie tytułowy Kordian stał się tym nieszczęśnikiem. Najbardziej walkę ideową i literacką widać w „Prologu”, w którym występują Trzy Osoby, z których każda wypowiada się na temat panujących wówczas nurtów. Mesjanizm, oczywiście, został z początku wyśmiany, jak można było się spodziewać, chociaż osobiście zgadzam się, iż miał on swoje negatywne skutki dla Polski. Nie zmienia to jednak faktu, iż w moich oczach to właśnie Mickiewicz jest autorem, którego lepiej się czyta i bardziej przemawia do „mas”. Ma prostszy język, bardziej lotny i wciągający, dzięki czemu lektura jego jest milsza i szybsza. Mimo że „Kordian” jest krótkim dramatem, czytałam go bardzo wolno, klnąc w duszy to jak dennie jest napisany. Język, którym jest on napisany, niesamowicie przyprawiał mnie o mdłości. Tytułowy bohater o znaczącym imieniu (człowiek wrażliwy), podobnie jak Konrad z „Dziadów”, przechodzi zmianę od bohatera romantycznego do bojownika o niepodległość Polski. W dramacie Słowackiego nie istnieją żadne ramy czasowe, które jasno powiedziałyby, ile czasu mija między aktem pierwszym, a drugim, w którym jest data. Ta romantyczna technika zagadki nawet dodaje uroku historii. Bohater poznany w pierwszym akcie jest dzieckiem, które poznaje świat, w drugim zaś zmienia diametralnie swoje poglądy, by wygłosić słynną przemowę na Mont Blanc, kojarzoną z „Wielką Improwizacją” Konrada. Trzeci akt to już sam spisek przeciwko carowi, analiza tego, jak podchodzi do całej sytuacji społeczeństwo, a także czy sami spiskowcy są w stanie dokonać obalenia nieprawowitego władcy Polski. Tego czynu podejmuje się samotny Kordian. Trzeba oddać Słowackiemu to, iż stworzył on najgorsze z możliwych zakończeń historii, jakie w życiu czytałam i myślę, że nie ma gorszego. Nie wiemy, jak kończą się losy Kordiana, gdyż autor pozostawił prawdziwie otwartą kompozycję utworu. Chyba tylko to sprawia, iż całkowicie nie skreślam tego dramatu, aczkolwiek bardzo mnie on rozczarował. Słowacki wielkim poetą był… Widać to po jego wierszach, po tym, co zostawił po sobie. A „Kordian”… Cóż, możliwe, iż to kolejny dowód na to, iż był wielki, a równocześnie niezrozumiany. Pozdrawiam /ludzka-sokowirowka.blogspot.com/