3 Obserwatorzy
4 Obserwuję
ludzkasokowirowka

Ludzka sokowirówka

Szczere recenzje na temat tego, co jest na mojej półce i nie tylko.

Teraz czytam

Zombies vs. Unicorns
Garth Nix, Libba Bray, Maureen Johnson, Naomi Novik, Kathleen Duey, Meg Cabot, Carrie Ryan, Diana Peterfreund, Justine Larbalestier, Margo Lanagan, Cassandra Clare, Holly Black, Scott Westerfeld

Pan Tadeusz

Pan Tadeusz - Adam Mickiewicz Niewielu wie – lub nie może zrozumieć – iż zmiana nastawienia skutkuje tym, iż niektóre z nich mogą naprawdę umilić nam czas, rozbawić nas i wciągnąć. Ostatnio właśnie to uczynił w moim przypadku „Pan Tadeusz”. Początkowo zabierałam się do niego z rezerwą, ale zachęcona „Dziadami” tegoż autora stwierdziłam, iż czas goni, niedługo omawiamy, a w tym roku możemy otrzymać jedynkę za nieznajomość lektury z wagą sprawdzianu, więc nie warto ryzykować. Romantyzm stał się swego czasu moją ulubioną, jak do tej pory, epoką, a Mickiewicz kolejnym autorem, którego muszę dodać do listy swych najchętniej czytanych. Miałam dość mdłe pojęcie o całej historii, o głównym wątku, jak każdy, kto dopiero wchodzi w tę lekturę, a słyszał o niej wcześniej. Podobno miała być omawiana w gimnazjum, cóż… Dopiero w liceum sięgnęłam po nią tak w pełni i postawiłam sobie cel – „Koniec narzekania, czytaj!”. Kiedy już przegryzłam – a było ciężko! – tę wierszowaną formę oraz pierwszą, moim zdaniem nieziemsko nudną, księgę. Zaczęło mnie ciekawić. Polubiłam sympatycznego i w moim odczuciu nieco głupawego – bo jak można było pomylić Telimenę z Zosią?! – Tadeusza, co nosił kościuszkowskie miano, a także zainteresował mnie wątek Księdza Robaka i jego naprawdę potężnej wewnętrznej przemiany. Plastyczność opisów sprawiała, iż niekiedy naprawdę czułam, iż jestem w opisywanym przez Mickiewicza miejscu, chociaż tak naprawdę siedziałam w zatłoczonym metrze. Niekiedy natomiast błagałam o akcję, kiedy zaś do niej doszłam – zapiałam, z zachwytu.… Dawno nie czytałam tak dobrze opisanej bitwy, choć zazwyczaj te opisy najbardziej mnie nudzą. Tym razem jednak muszę przyznać, że autor zaciekawił mnie i wciągnął w przebieg walki. Jeśli chodzi o postacie najbardziej przypadł mi do gustu, wspomniany wyżej, Ksiądz Robak alias Jacek Soplica. Ze swoją piękną historią miłosną, odrzuceniem przez teścia, zbieg okoliczności przy śmierci Stolnika, to wszystko sprawiło, że Soplica przypadł mi do gustu. Równocześnie polubiłam Tadeusza, jego syna, chociaż przypominał mi niewinnego szczeniaka. Warto zauważyć – myślę, że nie tylko ja to widzę – iż bohaterowie u Mickiewicza są ukazani w bardzo dobrym świetle, chociaż w rzeczywistości możemy wytknąć im wiele wad. Autor jednak pokazuje ich nieco wykrystalizowanych. Dobrym przykładem jest Telimena, która flirtuje z młodym Tadeuszem, a także daje mu kluczyk do swego pokoju (w wielu tekstach tego nie ma, ale w oryginalnych z Biblioteki Narodowej owszem, są), by tam konsumować ów zakazany związek. Była podstarzałą rozpustnicą, ale raczej podczas lektury nie skupiamy się nad tym. „Pan Tadeusz” jest naszą epopeją narodową i warto do niego podejść dwa razy. Wtedy, gdy jest on lekturą i kilka lat później, gdy chcemy ją dogłębnie zrozumieć. Już teraz dla mnie jest niezwykłą książką, ciekawe co powiem o niej za kilka lat. Pozdrawiam /ludzka-sokowirowka.blogspot.com/